A Travellerspoint blog

Great Ocean Road

Kangury, koala i deszczowy las

sunny 26 °C

Z Melbourne (stan Wiktoria) pojechaliśmy na zachód wzdłuż południowego wybrzeża (tzw. Great Ocean Road) do Adelaide w stanie Południowa Australia.


Z Melbourne przez pierwszą godzinę jechaliśmy autostradą, aż do początku Great Ocean Road.
01_P3082396.jpg
W Anglesea zatrzymaliśmy się aby rozprostować nogi. Pani w informacji turystycznej przekonała nas, że warto pojechać na tamtejsze pole golfowe, gdzie w półdzikich warunkach żyją kangury i za opłatą można obejrzeć je z bliska. W godzinach popołudniowych kangury akurat wypoczywały w cieniu.
P3082726.jpg02_P3082415.jpg
Za Anglesea droga wiła się na zboczu wzgórz schodzących do oceanu. W Lorne przyszła pora na kanapki. Zjedliśmy je w punkcie widokowym Teddy.
03_P3082427.jpg90_03_P3082431.jpg
Za Apollo Bay trasa oddaliła się od wybrzeża. Początkowo mijaliśmy pola na wzgórzach.
04_P3082455.jpg
Później jechaliśmy przez wysoki las, który w miarę zbliżania się do morza karłowaciał.
90_05_P3082467.jpg
Spaliśmy na półwyspie Otway na polu namiotowym Bimbi Park, reklamującym się jako "wypoczynek pod misiami koala". Okazało się, że to nie puste hasło reklamowe. Nad naszym bungalowem smacznie sobie spał przyczepiony do gałęzi eukaliptusa koala. Dopiero w nocy pobudził się do życia a dach bungalowu najwyraźniej służył mu za wybieg do spacerów.
06_P3082482.jpg
Koala żywią się jedynie niektórymi z gatunków eukaliptusa.
270_07_P3082555.jpg
Z Bimbi Park poszliśmy na pobliskie wzgórze: okoliczne pola i nadmorski busz mieniły się w ciepłych kolorach popołudniowego słońca.
08_P3082518.jpg
Po ścieżce biegały wyglądające na niezbyt przyjaźnie nastawione mrówki mniej więcej dwucentymetrowej długości.
08b_P3082551.jpg
Później wybrałem się jeszcze na spacer do plaży Station, a do Bimbi wróciłem okrężną trasą po nadmorskim klifie i dalej gruntową drogą przez pola, gdzie mniej więcej w czasie zachodu słońca trafiłem na dwa obserwujące mnie z odległości kangury. Po chwili jak na sprężynach skoczyły w pole.
large_09_P3082533.jpg
Półwysep Otway porośnięty jest lasem deszczowym strefy umiarkowanej, występującym w górskich obszarach południowo-wschodniej Australii. Ponieważ większa część takich lasów została wycięta, w stanie Wiktoria na przykład zajmują tylko około półtora promila jego powierzchni. Najwyższym drzewem w obserwowanym przez nas lesie deszczowym był eukaliptus królewski, dorastający do stu metrów wysokości, chroniący dolne warstwy lasu przed nadmiarem słońca.
90_10_P3092591.jpg
W warstwie podszytu dominowały wielkie paprocie.
90_11_P3092606.jpg
Na edukacyjny spacer po lesie wybraliśmy się do parku Otway Treetop Walk. Szliśmy ścieżką poprowadzoną po metalowej konstrukcji, wznoszącą się do kilkadziesięciu metrów ponad ziemią.
90_12_P3092584.jpg
Główną atrakcją Great Ocean Road, obleganą przez dziesiątki chińskich turystów, jest Dwunastu Apostołów, czyli kilka oderwanych od nadmorskiego klifu ogromnych skał.
large_13_P3092634.jpg13_P3092639.jpg
Za Dwunastoma Apostołami krajobraz stał się mniej pofałdowany i bardziej suchy.
14_P3092659.jpg
Kolejną noc spędziliśmy w motelu Heywood Motor Inn. Następnego dnia ruszyliśmy dalej do Adelaide.
15_P3092663.jpg

Posted by Jakub W 15:40 Archived in Australia

Email this entryFacebookStumbleUpon

Table of contents

Be the first to comment on this entry.

Comments on this blog entry are now closed to non-Travellerspoint members. You can still leave a comment if you are a member of Travellerspoint.

Enter your Travellerspoint login details below

( What's this? )

If you aren't a member of Travellerspoint yet, you can join for free.

Join Travellerspoint